|
Blog > Komentarze do wpisu
Odpowiedź na męczące wątpliwości
Złożyło się tak, że nie byłem na Tzadik Poznań Festiwal. (Może ktoś z was był i opowie mi, co straciłem?). Ale poruszony przy tej okazji (vide: notka niżej) nurtujący mnie problem od długiego czasu był aktualny. Z tego też powodu, zamiast w zeszłym tygodniu stwierdzić po prostu, że po raz wtóry jest festiwal żydowski w moim mieście, jąłem się rozwodzić nad powtarzalnością; nad tym, jak o czymś, co jest stałe (bądź cykliczne) pisać wciąż na nowo, aby się nie powtarzać.. Ech, świadom teraz jestem, że uległem tej dwudziestowiecznej, wyrosłej z awangardy modzie na oryginalność. A przecież, czy wszystko musi być oryginalne? (Musi być oryginalnie opisanie? Albo czy mimo wszystko takie nie jest, choć się powtarza?) I pewnie trwałbym w tym zwątpieniu nadal, ulegając inercji pisarskiej, gdyby nie drobne zdarzenie. Pożyczenie książeczki Siekli. Ot, J.R.R. Tolkien Drzewo i liść oraz Mythopoeia, które to dzieło dostałem kiedyś w prezencie, przeczytałem i od szkoły średniej leżało sobie cichutko na półce. To pożyczenie sprawiło, że sam sięgnąłem po to dzieło i zajaśniało mi słońce. Najlepiej jak przemówi sam Mistrz: Czy nie jest to jałowe gromadzenie śmiecia? Czy można wymyślić nowy liść? Wszak ludzie już dawno temu odkryli wszystkie ich możliwe kształty – od pączka aż do formy w pełni już rozwiniętej – i wszystkie kolory – od wiosennych aż po jesienne. Jednak to nieprawda. Nasiono drzewa można rzucić w dowolną glebę, nawet tak zadymioną (jak to określił Lang) jak gleba angielska. Przecież wiosna nie jest mniej piękna dlatego, że już ją widzieliśmy lub że słyszeliśmy o niej: od stworzenia aż do końca świata nigdy podobne zjawiska nie będą tym samym. Każdy liść – dębu, głogu czy jesionu – to niepowtarzalne wcielenie ogólnego kształtu; a dla niektórych właśnie tegoroczne wcielenie może być tym pierwszym, choć drzewa wypuszczają liście od niezliczonych ludzkich pokoleń. (J.R.R. Tolkien, O baśniach w: tegoż, Drzewo i liść oraz Mythopoeia) niedziela, 10 sierpnia 2008, kagetora
TrackBack
Komentarze
ejsi
2008/08/24 19:58:53
tak mogłaby wyglądać definicja "sensu"
|